Biofilia – chwilowa moda?

Biofilia oznacza dosłownie ,,umiłowanie życia i form życia”. Jak to rozumieć? Na chłopski rozum, jest to uczucie bliskości z naturą. Początek brzmi jak wstęp do maturalnej rozprawki, a przecież zajmujemy się wnętrzami a nie referatami. 🙂

Jako, że świat ulega coraz większej urbanizacji, technologizacji człowiek odczuwa coraz większą potrzebę bliskości z naturą. Nie każdemu udaje się organizacja biwaków na łonie natury co weekend, czy wycieczka w stylu Bear’a Grills’a. 😉 Istnieje bardzo łatwy sposób na zaspokojenie takiej potrzeby – wprowadzanie elementów natury do naszych ukochanych wnętrz.

Elementy, które są na topie i perfekcyjnie wprowadzają pożądany klimat to m.in. obłe formy, naturalna kolorystyka, oczywiście roślinność, zapachy, materiały, rytmy itp. Projektowanie w zgodzie z naturą, czyli ,,biophilic design” jest współcześnie bardzo potrzebne, ze względu na naszą potrzebę tej bliskości środowiska.

Czy to wymaga generalnego remontu? Nie. Oczywiście, że nie! Wybierzcie dodatki wiklinowe, wprowadźcie sporo roślinności do swoich wnętrz oraz kolorystykę ziemi (zielenie, beże, brązy, żółcienie – oczywiście wszystkie w ciepłych odcieniach). Różne formy i barwy będą wpływać inaczej na nasze samopoczucie. Ciepłe oświetlenie świetnie dopełni pożądany klimat. A może jakaś organiczna tapeta? 🙂

Pamiętajcie, że w biophilic design nie chodzi też o przesadę – skrajności nigdy nie są dobre. Nie chodzi tutaj o mieszkanie w lepiance i jedzenie z liści. 🙂 Natomiast ręcznie wykonana zastawa stołowa, umili posiłek. Krzesła z giętego drewna przy drewnianym stole oraz wiklinowe kosze obok plus rośliny wkoło – będzie idealnie. 🙂

Dobre samopoczucie (udowodnione), potrzeba bliskości z naturą, ciepło otoczenia to wszystko co osiągniemy dzięki biophilii. To nie jest nowy trend, natomiast zyskuje coraz bardziej na popularności.

 

źródło zdjęć: pinterest.com